strona główna




2006-09-10 16:42:26

little life revolution.



inaczej myśleć zaczęłam.
trochę.
albo chociaż chcę inaczej myśleć.
może to nie tylko dzięki sobie.

co prawda
ludzi się brzydzę jeszcze bardziej niż wcześniej.
tępa masa.
bez mrugnięcia okiem spaliłabym 99% świata.
jak zawsze mówię
moje grono jest wąskie.
bo to ja wybieram.
a nie dostosowuję się.

***

B. się odezwał.
była taka euforia.
radość największa na całym świecie.
tak bardzo chcę.chciałam.
ale...w głowie [w <3 ?] trzeba przestawić co nie co.
bo po co cierpieć?

***

kto by pomyślał...
no kto? ^^
*uśmiecha się szeroko*
ale spokojnie dziewczynko.
świat to jedno wielkie gówno
i niczego nie można być pewnym.
i na pewno nie narzucać się.
pomimo spontanicznych reakcji.
spokojnie...
[jestem jak jakaś Helga hitlerowska ze swoimi zasadami.]



czasem jednak świat złozy się na
piękny przypadek
:D

***

nie muszę się być piękna
ani idealna
ani najinteligentniejsza
wystarczy jedyna.

***

powiedzialam co myśle.
wcześniej nie bylam nieszczera.
chciałam być miła.
ale naszczęście niepotrzebnie.
tylko...
niczego to nie zmienia.
i tak jestem SAMA

***

jadę do hujowego Paryża
*tępa mina*
ale ale...
zdjęcia! ! łiiii

***

jestem lepsza.
bo myślę

***

tak wiem.
to co piszę co zlepek myśli.
w cholernie chaotycznej kolejności xD


***

jeżeli mam wciąż narzekać
i malkontentyzować
i nie widzieć sensu
i krytykować
i nie widzieć szczęścia
to pierdolę i nie chce tak żyć
muszę popracować nad tym co mam w głowie
będę niczym z takim podejściem
zresztą...
gdybym była aż tak hujowa
to bylabym jakaś magdą piechnik czy adą
troszkę inna jednak jestem

kurwa bo nigdy nie skończe tych głupot.

Świeci słońce za oknem
przez chwilę chcę mi się żyć... :D

skomentuj (1)